Dobra informacja dla użytkowników kas fiskalnych

Ktoś w Ministerstwie Finansów w końcu poszedł po rozum do głowy i tuż przed rozpoczęciem okresu obowiązywania nowych przepisów dotyczących stosowania nazewnictwa towarów i usług na paragonach drukowanych z kas i drukarek fiskalnych, na stronach Ministerstwa Finansów umieścił nową interpretację dla tych przepisów. Poprzednia nie była niestety do końca przemyślana.

details-images

Wg tej najnowszej interpretacji podatnik powinien dostosować oznaczenia nazw towarów lub usług zaprogramowanych na kasie fiskalnej do oferowanego asortymentu tak, aby do użytej nazwy towaru lub usługi możliwe było przyporządkowanie odpowiedniej stawki podatku oraz użyta nazwa była zgodna z będącym przedmiotem obrotu towarem lub usługą. 

Oznacza to, czytamy dalej w liście skierowanym do Dyrektorów Izb Skarbowych oraz Dyrektorów Urzędów Kontroli Skarbowej, że nazewnictwo spełniające wymóg "jednoznaczności" to (dla grupy warzywa/owoce) np. pomidory, jabłka, (dla grupy pieczywo) chleb, bułka, (dla grupy nabiał) ser żółty, mleko, (dla grupy alkohole) piwo, wino, wódka, (dla grupy napojów bezalkoholowych i soków) woda, sok. Wynika z tego jasno, że nie można posługiwać się nazwami zarezerwowanymi dla grup towarowych: pieczywo, nabiał, alkohole, warzywa, owoce, napoje bezalkoholowe itp.

Podatnik dokonujący sprzedaży jednej lub kilku odmian pomidorów może zaprogramować na kasie fiskalnej np. nazwę "pomidor". Ten który sprzedaje różne ciastka, wystarczy że na kasie zaprogramuje nazwę "ciastka" bez określania szczegółowo czy to szarlotka, czy sernik.
Stosowanie jednej nazwy jest dozwolone również wtedy, gdy oferuje te towary w różnych cenach jednostkowych, za wyjątkiem przypadku, kiedy sprzedawane towary są w różnych stawkach VAT. Przykładem mogą być tu pomidory na gałązce - objęte 5% stawką podatku VAT i pomidory suszone objęte 8% stawką podatku VAT czy chleb z przedłużonym terminem ważności objęty 8% stawką podatku VAT w stosunku do chleba z terminem przydatności do spożycia nie dłuższym niż 14 dni dla którego stawka podatku VAT wynosi 5 %. Stosowane nazwy muszą wtedy różnić się od siebie.

Warto również zauważyć - pisze dalej w przywołanym piśmie pan Maciej Grabowski Podsekretarz Stanu w MF, że podatnicy sprzedając usługi składające się z wielu czynności, bądź towary składające się z wielu produktów, nie muszą wyszczególniać ich wszystkich na paragonie. Wystarczy że umieszczą nazwę np. ze swojego cennika czy z menu w barze lub restauracji. Przykładem może tu być bukiet kwiatów sprzedawany w kwiaciarni. Wystarczy użyć po prostu nazwy "bukiet kwiatów", chyba że w cenniku podatnik ma kilka pozycji i chciałby je rozróżnić - wyszczególnić, np. bukiet ślubny.

Dokładna treść pisma znajduje się w załączniku. [otwórz]

Strona korzysta z plików cookies w celach informacyjnych i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Czytaj więcej


Pliki cookies